Pytanie do eksperta
Odpowiedź: Ponieważ układ słuchowy rozwija się na bazie układu przedsionkowego, od niego należy rozpocząć terapię. Zaczynamy od delikatnej stymulacji najpierw z otwartymi oczami i z nazywaniem tego co robimy („kołyszę cię na boki, w prawo i w lewo”), później z zamkniętymi oczami (i coraz mocniej). Jeśli to możliwe, uprzedzamy dziecko przed spodziewanymi głośnymi dźwiękami („zaraz będzie głośno, nadjeżdża pociąg”). W pokoju dziecka powinien być dywan i zasłony (tłumienie dźwięku). Nauczyciel/rodzic nie powinien stukać obcasami i bransoletkami. Nadwrażliwość na dźwięki może zmniejszyć picie wody przez słomkę (później zakręconą słomkę) - przy zamkniętych oczach. Podczas takiego ssania drobne zakończenia nerwów trójdzielnych pobudzają małe mięśnie w uchu środkowym odpowiedzialne za mechanizmy ściszania dźwięków. Pomóc może także opukiwanie twarzy (budzenie, integrowanie i relaksowanie nerwu trójdzielnego) – instrukcja u terapeuty SI lub w książce „Materia autyzmu” Judith Bluestone. Poza tym wskazane są zabawy słuchowe (samodzielnie lub z pomocą wykonywane przez dziecko), np. wrzucanie do balonów (po dwa każdego rodzaju): grochu, ryżu, piórek, itp. i zabawa o odgadywanie takich samych dźwięków, zabawy instrumentami i w odgadywanie dźwięków („uderzam w podłogę klockiem czy łyżką?”) Przy nadwrażliwości słuchowej wskazany jest, oprócz terapii SI, trening słuchowy: Tomatisa, Johansena lub metodą Warnkego.